Historia


Ocalmy od zapomnienia Historia rodu Potkańskich.

Inspiracją do opisania dziejów rodziny Potkańskich i ich potomków był artykuł pod tytułem „Ocalić od zapomnienia”, który ukazał się w lipcowym wydaniu „Gazety Suchedniowskiej” oraz „Kalendarium 45-lecia miasta” – Suchedniowa.

Ukazując historię rodziny Potkańskich, chcemy pokazać wkład, jaki wnieśli w rozwój Suchedniowa.

Ignacy i Maria Potkańscy osiedlili się w Suchedniowie przy ulicy Kieleckiej w pierwszych latach XX wieku. Dziś można by powiedzieć, że obydwoje pochodzili z  gminy Suchedniów, z Ostojowa pochodził Ignacy Potkański, i jego żona Maria z domu Wikło.

Małżeństwo Potkańskich posiadało 5-ro dzieci, dwóch synów, Mariana i Witolda oraz trzy córki, Helenę, Genowefę i Adelę.

Ignacy Potkański prowadził działalność gospodarczą, był właścicielem tartaku. Rodzina żyła spokojnie, dzieci dorastały, zakładały swoje rodziny, Marian, Helena i Genowefa po założeniu rodzin pozostały w Suchedniowie. Rodzina Potkańskich była i jest rodziną patriotyczną, w tym duchu wychowywali swoje dzieci, o czym najlepiej świadczą czasy okupacji niemieckiej, /1939 – 1945/ podczas której wszyscy z tej rodziny byli zaangażowani w walkę z okupantem. Należeli do Armii Krajowej, byli żołnierzami, byli łącznikami, wspierali działalność partyzancką, w różny sposób, dostarczając żywność, przekazując informacje o ruchach wojsk niemieckich, rozprowadzając gazetki podziemne itp. Wielokrotnie tartak był schronieniem partyzantów, przed tak zwanymi „łapankami”, w których Niemcy łapali Polaków na ulicy, wyciągali z domów wywozili do obozów do Niemiec, a partyzantów rozstrzeliwali.

Ignacy Potkański umarł w 1944 roku mając 71 lat a żona jego Maria umarła w 1952 roku mając 80 lat. Pochowani na cmentarzu w Suchedniowie.

Syn, Marian Potkański (Podkański)* w 1926 roku poznał piękną Czeszkę, Bożenę Peterman, przypadli sobie do gustu, pokochali się i pobrali. Skąd się wzięła Bożena Peterman w  Suchedniowie. Otóż, właściciele kopalni gliny, zaprosili do Suchedniowa z  Czechosłowacji, z miejscowości Strakonice, inżyniera specjalistę do budowy pieców ceramicznych, którym był pan Wacław Peterman, aby wybudował piece ceramiczne. Pan inżynier przyjechał z żoną Krystyną, synem Vilem, i córką Bożeną, wrócił do swojego kraju bez córki. Bożena wraz z mężem Marianem pozostała w Suchedniowie. Z  tego związku urodził się syn Mirosław.

Bożena Potkańska pokochała Ojczyznę swojego męża, stała się wielką patriotką polską, świetnie mówiła i pisała po polsku, zamieszkali w Suchedniowie. W sierpniu 1939 roku Marian został wcielony do wojska, był oficerem, po klęsce wrześniowej, został przez Niemców wywieziony do oflagu do Niemiec. Bożena pozostała w Suchedniowie, podjęła pracę w Gminie w charakterze urzędnika, posiadała odpowiednie kwalifikacje, wykształcenie średnie, i znała język niemiecki. Między innymi pracowała przy rozdziale artykułów żywnościowych, starała się pomagać mieszkańcom Suchedniowa, często narażając się na niezadowolenie swoich niemieckich przełożonych. Była lubiana i szanowana.

Po zakończeniu II wojny Światowej w 1945 roku mąż Bożeny, Marian powrócił z niewoli niemieckiej do Suchedniowa zabrał rodzinę i wyjechali do Brzegu nad Odrą, gdzie był kierownikiem młyna. Syn Mirosław studiował we Wrocławiu, w 1953 roku uzyskał dyplom Wyższej Szkoły Rolniczej o specjalności „zootechnik”. Po ukończeniu studiów Mirosław Potkański pracował w Państwowych Gospodarstwach Rolnych na terenie Polski, był też nauczycielem w Technikum Rolniczym w Pasłęku i Borkowicach, ucząc przedmiotów zawodowych. Pod koniec lat sześćdziesiątych Mirosław wrócił do Suchedniowa, gdzie poznał Barbarę Tąporkiewicz, zawarli związek małżeński i z tego związku urodził się Maciej Potkański, /wnuk Bożeny Peterman/ który mieszka w Suchedniowie wraz z żoną Joanną z domu Kwaterską – nauczycielką historii.

Pod koniec swojego życia Bożena i Marian Potkańscy powrócili do Suchedniowa, do rodzinnych stron. Bożena zmarła w 1970 roku, pochowana w rodzinnym grobowcu Potkańskich na cmentarzu w Suchedniowie, na ziemi, którą pokochała jak własny kraj, z  którego pochodziła. Na grobowcu zostało wyryte epitafium, w języku polskim i czeskim, „Bożeno żono ukochana odpoczywaj w spokoju w hołdzie na wieczną pamięć dla szlachetnej Twojej postaci pozostawia te słowa – mąż Marian.”

Marian Potkański zmarł w 1975 roku pochowany został obok swojej ukochanej żony, syn ich Mirosław umarł w 1993 r. również pochowany w rodzinnym grobie.

Helena Potkańska najstarsza córka Ignacego i Marii, wychodzi za mąż za Aleksandra Świata, który pochodzi ze Skarżyska Kamiennej, i jest absolwentem Akademii Handlowej w Krakowie, zamieszkują w Suchedniowie. Małżeństwo to ma troje dzieci, dwie córki Fredę i Ligę oraz syna Janusza. Aleksander Świat w latach 1935 do 1938 jest wójtem w Suchedniowie, należy do Towarzystwa Przyjaciół Budowy Publicznych Szkół Powszechnych, był też jednym ze współzałożycieli Szkoły Podstawowej Nr 1 w Suchedniowie W połowie 1939 roku zostaje Dyrektorem Banku Spółdzielczego w Suchedniowie, stanowisko to zajmuje do 1950 roku. W 1950 roku zostaje niesłusznie aresztowany, przez U.B, osadzony w wiezieniu w Kielcach. Cała ta operacja była potrzebna ówczesnym władzom po to, aby obsadzić na stanowisku Dyrektora Banku, swojego człowieka. Po zwolnieniu z aresztu, gdzie przebywał dwa miesiące, rodzina Aleksandra Świata wyjechała z Suchedniowa do Wrocławia. Aleksander Świat zmarł w 1988 r mając 92 lata, pochowany został na cmentarzu w Suchedniowie w kwaterze grobów rodzinnych.

Syn Aleksandra Świata, Janusz Świat osiadł na stałe we Wrocławiu, ożenił się, i miał jednego syna Jacka, którego żona Aleksandra Natalii Świat, członek partii Prawa i sprawiedliwości, pełni funkcję Przewodniczącej Komisji Finansów Publicznych w Sejmie, w latach 2005- 2007.

Janusz Świat, żona Krystyna i syn Jacek byli działaczami Związku Zawodowego „Solidarność”. W stanie wojennym 1981 r. z tytułu działalności w „Solidarności” stracili pracę, byli prześladowani, a Janusz był internowany i przetrzymywany parę miesięcy w obozie dla internowanych. Janusz i Krystyna zmarli we Wrocławiu.

Najmłodsza córka Ignacego i Marii Potkańskich Adela, wyszła za mąż w 1932 r.za Michała Dąbrowskiego, który przyjechał z Kurowa do Suchedniowa podejmując pracę w Zakładach Metalowych „Sp.Tańskich”. Adela i Michał Dąbrowscy wraz z córką Magdaleną wyjeżdżają do Kielc i Radomska, utrzymując ścisły kontakt z rodziną Potkańskich W 1936 roku Michał Dąbrowski kupuje dla tartaku teścia Ignacego Potkańskiego urządzenia tartaczne i odkupuje budynek tartaczny stając się współwłaścicielem tartaku.

Rodzina Dąbrowskich lata wojny 1939 – 1945 spędza w Suchedniowie, włączając się w podziemną walkę z okupantem. Michał jest w Armii Krajowej, współdziała w tajnej produkcji broni „Stenów” w Suchedniowie, żona Adela pomaga w organizowaniu pomocy żywnościowej i lekarskiej dla partyzantów, nieletnia córka Magdalena niejednokrotnie przenosi części do Stenów i gazetki podziemne. O tym napisali, Cezary Chlebowski, Kazimierz Dębnicki, Krzysztof Kąkolewski i inni.

W 1944 roku Michał Dąbrowski unika aresztowania, zdążył się ukryć, wyjechał z Suchedniowa. Żona i córka również opuszczają Suchedniów, po kilku tygodniach wracają. Michał Dąbrowski do końca wojny już musiał się ukrywać przed Niemcami.

Lata 1945 do 1953 roku rodzina Dąbrowskich mieszka w Bytomiu. Michał Dąbrowski jest właścicielem prywatnego zakładu produkcji metalowej, nie były to czasy sprzyjające rozwojowi prywatnej przedsiębiorczości, zakład został zlikwidowany. Wraca z żoną do Suchedniowa. Pod koniec 1953 roku, podejmuje pracę w Państwowej Fabryce Łańcuchów. Z  dniem 1 lipca 1954 roku zajmuje stanowisko zastępcy Dyrektora ds. Technicznych, z dniem 1 lipca 1957 roku obejmuje stanowisko Naczelnego Dyrektora, które pełni przez 16 lat.

Podejmując pracę w Zakładzie w 1953 roku, produkowano tylko łańcuchy „Galla” w starym budynku i w prymitywnych warunkach. Michał Dąbrowski wraz z innymi pracownikami, którym leżał na sercu rozwój zakładu dokonali wielkich zmian. Przez 16 lat, kiedy był dyrektorem wybudowano nowe hale produkcyjne, zmieniono profil produkcji, najpierw poszerzono produkcję łańcuchów, następnie produkowano samojezdne żurawie hydrauliczne, później w miejsce żurawi samojezdnych wprowadzono produkcję spalinowych wózków podnośnikowych i elektrycznych. W 1965 roku zakład przyjmuje nazwę „Fabryka Urządzeń Transportowych”.

Wraz z rozwojem produkcji zwiększała się liczba zatrudnionych, w 1960 roku zatrudnionych było 220 osób, w 1965 roku pracowało 650 osób, a pod koniec 1977 roku zatrudnienie osiągnęło 1200 osób.

Równocześnie z rozwojem produkcji, pomyślano o warunkach mieszkaniowych, wybudowano dwa bloki mieszkalne dla pracowników. Nie zapomniano o przygotowaniu młodych kadr dla zakładu i utworzono Przyzakładową Szkołę Zawodową, do której uczęszczała młodzież z Suchedniowa i okolic.

Michał Dąbrowski poświęcił swoje siły i umiejętności, dla rozwoju zakładu i miasta. Otrzymał wiele dyplomów i odznaczeń. Na emeryturę przeszedł z dniem 1 stycznia 1974 roku. Zmarł w Suchedniowie w 1989 roku.

Opracowano na podstawie dokumentów znajdujących się w aktach rodzinnych oraz wspomnień:

  • córki Aleksandra Świata – Ligi Widmańskiej
  • syna Mirosława Potkańskiego – Macieja Podkańskiego-
  • synowej Mirosława Potkańskiego – Joanny Podkańskiej
  • córki Michała Dąbrowskiego – Magdaleny Dąbrowskiej Tabor

 Opracowały:

Magdalena Dąbrowska – Tabor

Joanna Podkańska

Legenda:

* Nazwisko Mariana Potkańskiego zostało w księgach metrykalnych mylnie wpisane przez literę „d” Podkański i tak już pozostało, potomkowie tego nie sprostowali.